fot ATM Grupa
wtorek, 28 kwietnia 2015
Pierwszy kryzys?
piątek, 24 kwietnia 2015
Najbardziej rozchwytywana gwiazda tej wiosny gra w PM
Piękna i utalentowana- taka jest aktorka pochodząca z Kazachstanu, która wciela się w postać Pauliny Sobolewskiej w "Pierwszej Miłości". Tej wiosny spełnia swoje największe marzenie- uczy się tańczyć w programie "Taniec z gwiazdami".
Do Polski przeprowadziła się mając zaledwie 16 lat. Zakochała się w naszym kraju i tutaj postanowiła studiować. Jednak to właśnie teraz nadszedł jej czas! Jak sama mówi jej życie nigdy nie było tak intensywne. Gra w Pierwszej Miłości i ciężko trenuje do programu "Taniec z gwiazdami, gdzie od pierwszego odcinka jest w gronie faworytek! Jej tanecznym partnerem jest Rafał Maserak. Mimo że media sugerują, że taneczna para może mieć ze sobą romans Julka uparcie zaprzecza tym pomówieniom. W najnowszym magazynie "Sens" tak odpowiada na pytanie, o to czy Rafał złamie jej serce:- "O Boże, nie złamie! Z Rafałem fajnie mi się współpracuje, bo jest osobą pełną uroku zawsze wszystko mu wybaczę. Ale on też czasami musi mi wybaczyć, bo jeśli coś mi na próbach nie wychodzi i zaczynam słabnąć, to włączają mi się mechanizmy obronne i się denerwuję. Już tak mam, że gdy tylko poczuję, że emocji w środku jest zbyt dużo, wyrzucam je, by stworzyć miejsce dla spokoju "
Piękna aktorka ma okazję pokazać się nam na parkiecie z całkiem innej strony. Nic więc dziwnego, że Julka jest bardzo rozchwytywana. Sesje zdjęciowe i wywiady z aktorką były kiedyś rzadkością, natomiast dziś pojawiają się coraz częściej.
Już dziś Julce bardzo przyda się Wasza pomoc! O 20. w Polsacie będziecie mogli na żywo obejrzeć jej kolejne zmagania z tańcem. Przed nią pasodoble do utworu zespołu Bajm "Co mi Panie dasz". Niestety nawet najlepsze wykonanie tańca może nie wystarczyć, jeśli aktorce zabraknie sms-owego wsparcia! Gorąco, więc Was namawiamy do wysyłania sms-ów o treści 5 pod numer 7340. Pokażmy jaką siłę mają fani "Pierwszej Miłości".
My życzymy Julii samych sukcesów.
fot: magazyn Sens
magazyn InStyle
Tomasz Raczek
czwartek, 23 kwietnia 2015
Zosia nie zawaha się przed niczym, by rozdzielić Kingę i Artura!
fot. ATM Grupa
Bohaterka Doroty Łukasiewicz-Kwietniewskiej - Zosia - jest sfrustrowana, dlatego nie pozwala innym na szczęście. Nie można jej odmówić umiejętności intrygowania... Ale aktorka jest zupełnym przeciwieństwem Zosi!
Niezła intrygantka z tej Zosi. Za wszelką cenę próbuje zepsuć ślub Kingi i Artura (Aleksandra Zienkiewicz i Łukasz Płoszajski). Po co to robi?
- Wkurza ją, że coś się dzieje nie po jej myśli. Moja bohaterka ma dość trudny i wbrew pozorom skomplikowany charakter. Sama nie potrafi ułożyć sobie życia i być szczęśliwą, nie pozwala też na to innym. Nie może pogodzić się z tym, że Artur jest zakochany i za chwilę będzie mężem Kingi. Stąd ta frustracja i działania, które mają to udaremnić.
Kocha Artura?
- Nie sądzę, by była zdolna do jakichkolwiek uczuć. To nie ten typ kobiety. Kieruje nią zwyczajna zawiść. Jest egoistyczna, podstępna i niezwykle przebiegła. Odnoszę wrażenie, że krzywdzenie innych sprawia jej ogromną radość. Nie zawaha się przed niczym, by zrealizować swój cel.
Na przykład kompromitujące zdjęcia Kingi. Pomysł trafiony.
- (śmiech) Zosia nie jest sympatyczna, ale nie sposób odmówić jej inteligencji i sprytu. Roznegliżowane zdjęcia Kingi i barmana mówią same za siebie. Nie pomogą żadne tłumaczenia. Artur ma mocny dowód, że jego przyszła żona go zdradza. O to właśnie chodzi mojej bohaterce.
- Wkurza ją, że coś się dzieje nie po jej myśli. Moja bohaterka ma dość trudny i wbrew pozorom skomplikowany charakter. Sama nie potrafi ułożyć sobie życia i być szczęśliwą, nie pozwala też na to innym. Nie może pogodzić się z tym, że Artur jest zakochany i za chwilę będzie mężem Kingi. Stąd ta frustracja i działania, które mają to udaremnić.
Kocha Artura?
- Nie sądzę, by była zdolna do jakichkolwiek uczuć. To nie ten typ kobiety. Kieruje nią zwyczajna zawiść. Jest egoistyczna, podstępna i niezwykle przebiegła. Odnoszę wrażenie, że krzywdzenie innych sprawia jej ogromną radość. Nie zawaha się przed niczym, by zrealizować swój cel.
Na przykład kompromitujące zdjęcia Kingi. Pomysł trafiony.
- (śmiech) Zosia nie jest sympatyczna, ale nie sposób odmówić jej inteligencji i sprytu. Roznegliżowane zdjęcia Kingi i barmana mówią same za siebie. Nie pomogą żadne tłumaczenia. Artur ma mocny dowód, że jego przyszła żona go zdradza. O to właśnie chodzi mojej bohaterce.
Wygląda na to, że dobrze się Pani czuje w roli "czarnego charakteru".
- Bardzo! Ciekawie jest się zmierzyć z tematem, który w ogóle mnie nie dotyczy. Grając Zosię, jestem zupełnie inną osobą. To wyzwanie i jednocześnie możliwość poznania emocji, z jakimi nie miałam dotąd do czynienia - odpukać. Oby nigdy to nie nastąpiło. Moje codzienne życie przebiega spokojnie, zupełnie inaczej niż bohaterki, którą gram w "Pierwszej miłości". I niech tak pozostanie.
To jakie jest to życie poza planem serialu?
- Fajne! Mam wspaniałego mężczyznę przy boku i dwójkę uroczychdzieci, pierwszoklasistkę i przedszkolaka. Córka poszła w wieku sześciu lat do szkoły i jest bardzo zadowolona. My też, ponieważ widzimy, z jaką radością idzie na zajęcia. Myślę, że to głównie zasługa pani wychowawczyni, która ma świetne podejście do dzieci. Dzieciaki w klasie też są fantastyczne. Syn z kolei ma cztery lata i już czyta bajki.
Dzieci już prawie samodzielne i rodzice mają więcej czasu dla siebie.
- Teoretycznie tak, natomiast z praktyką bywa różnie. Razem z Rafałem, moim mężem, założyliśmy we Wrocławiu Teatr dla Początkujących. Są u nas ludzie, którzy na co dzień wykonują różne zawody. Jedni przyszli po to, żeby w jakiś sposób przełamać swoją nieśmiałość, inni z ciekawości, a jeszcze inni dlatego, że ich pasją jest teatr i chcieliby spróbować swoich sił na scenie. Próby trwają trzy miesiące. Zwieńczeniem jest premiera. Mamy już na swoim koncie trzy przedstawienia. Następne w przygotowaniu. Tym razem wzięliśmy się za komedię kryminalną autorstwa Marty Matyszczak. Premiera w czerwcu. Zapraszamy do dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, obecnie CentrumTechnologiiAudiowizualnych - CeTA
- Bardzo! Ciekawie jest się zmierzyć z tematem, który w ogóle mnie nie dotyczy. Grając Zosię, jestem zupełnie inną osobą. To wyzwanie i jednocześnie możliwość poznania emocji, z jakimi nie miałam dotąd do czynienia - odpukać. Oby nigdy to nie nastąpiło. Moje codzienne życie przebiega spokojnie, zupełnie inaczej niż bohaterki, którą gram w "Pierwszej miłości". I niech tak pozostanie.
To jakie jest to życie poza planem serialu?
- Fajne! Mam wspaniałego mężczyznę przy boku i dwójkę uroczychdzieci, pierwszoklasistkę i przedszkolaka. Córka poszła w wieku sześciu lat do szkoły i jest bardzo zadowolona. My też, ponieważ widzimy, z jaką radością idzie na zajęcia. Myślę, że to głównie zasługa pani wychowawczyni, która ma świetne podejście do dzieci. Dzieciaki w klasie też są fantastyczne. Syn z kolei ma cztery lata i już czyta bajki.
Dzieci już prawie samodzielne i rodzice mają więcej czasu dla siebie.
- Teoretycznie tak, natomiast z praktyką bywa różnie. Razem z Rafałem, moim mężem, założyliśmy we Wrocławiu Teatr dla Początkujących. Są u nas ludzie, którzy na co dzień wykonują różne zawody. Jedni przyszli po to, żeby w jakiś sposób przełamać swoją nieśmiałość, inni z ciekawości, a jeszcze inni dlatego, że ich pasją jest teatr i chcieliby spróbować swoich sił na scenie. Próby trwają trzy miesiące. Zwieńczeniem jest premiera. Mamy już na swoim koncie trzy przedstawienia. Następne w przygotowaniu. Tym razem wzięliśmy się za komedię kryminalną autorstwa Marty Matyszczak. Premiera w czerwcu. Zapraszamy do dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, obecnie CentrumTechnologiiAudiowizualnych - CeTA
Kinga i Artur znów razem. Kiedy intryga Zośki wyjdzie na jaw?
fot. ATM Grupa
Artur
(Łukasz Płoszajski) z serialu "Pierwsza miłość" wróci
do Kingi (Aleksandra Zienkiewicz)! Intryga Zośki (Dorota
Łukasiewicz-Kwietniewska), która zniszczyła ślub Kingi i Artura w
końcu wyjdzie na jaw. W 2100 odcinku "Pierwszej miłości"
Artur pozna prawdę! Dzięki Beacie (Katarzyna Ankudowicz), która
jako pierwsza odkryła podstęp byłej kochanki Artura dowie się, że
Kinga nie zdradziła go z barmanem (Grzegorz Sowa), a jej nagie
zdjęcia z wieczoru panieńskiego to sprawka Zośki.
"Pierwsza miłość" odcinek 2100 - wtorek, 12.05.2015, o godz. 18 w Polsacie
W
"Pierwszej miłości" Zośka przygotowała misterny plan,
dzięki któremu ślub Kingi i Artura nie doszedł do skutku. Ale już
wkrótce podstępna intryga Zośki ujrzy światło dzienne.
Śledztwo
Beaty, która jako jedyna podejrzewa Zośkę przyniesie długo
oczekiwany skutek. Beata postanowi zmusić przebiegła intrygantkę,
by sama się do wszystkiego przyznała, ale Zośka nie zamierza tego
zrobić. Beata wprowadzi więc w życie plan awaryjny - doprowadzi do
konfrontacji Zośki z jej wspólnikiem - barmanem, z którym Kinga
została uwieczniona na kompromitujących zdjęciach.
Tak właśnie udowodni winę Zośki, która wrobiła Kingę w zdradę, by rozdzielić ją z Arturem! W 2100 świadkiem kłótni Zośki i barmana będzie Artur, który na własne uszy przekona się do czego jest zdolna jego była kochana byle tylko zniszczyć mu życie.
Tak właśnie udowodni winę Zośki, która wrobiła Kingę w zdradę, by rozdzielić ją z Arturem! W 2100 świadkiem kłótni Zośki i barmana będzie Artur, który na własne uszy przekona się do czego jest zdolna jego była kochana byle tylko zniszczyć mu życie.
Kulczycki
wreszcie zrozumie, że padł ofiarą podstępu Zośki, a Kinga wcale
go nie zdradziła. Wściekły nie będzie przebierał w słowach.
Zarzuci byłej partnerce, że jest podłą egoistką, która potrafi
tylko krzywdzić ludzi. Artur czym prędzej popędzi do Kingi, by
błagać ukochaną o wybaczenie.
Na
szczęście Kinga wybaczy niedoszłemu mężowi, że w nią zwątpił
i zarzucił jej zdradę. Kinga i Artur z "Pierwszej miłości"
będą znów razem!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










